Stowarzyszenie Rodzin Katolickich
Archidiecezji Przemyskiej
im. Świętego Józefa Sebastiana Pelczara Biskupa

gora prawa

Artykuły

Materiały formacyjne - luty 2016 r.

Materiały formacyjne - luty 2016 r.
opracował: ks. dr Marek Machała
Asystent Kościelny Stowarzyszenia
 

 

KATECHEZA IX

MATKA, NAUCZYCIEL, RODZINA: NATURA I ROLA KOŚCIOŁA

 

Kościół ma postać instytucjonalną, ponieważ musi funkcjonować w świecie. Jednak to nie wyczerpuje jego istoty. Kościół jest Oblubienicą Chrystusa, „ona”, a nie „ono”. Słowami świętego Jana XXIII, jest naszą matką i nauczycielką, pocieszycielką i przewodniczką, naszą rodziną wiary. Nawet jeśli jej lud i przywódcy grzeszą, my nadal potrzebujemy mądrości Kościoła, sakramentów, wsparcia i głoszenia prawdy, ponieważ to Kościół jest ciałem Jezusa – widoczną rodziną ludu Bożego. 

 

Kościół jest naszą Matką; my jesteśmy jej synami i córkami

 

Kościół jest niebieskim Jeruzalem, „Jerozolima górna... jest naszą matką”. Kościół jest matką naszego nowego narodzenia. Kościół jest Oblubienicą Chrystusa, daje życie synom i córkom, którzy „narodzili się powtórnie... z wody i Ducha”. 

Co to znaczy „narodzić się powtórnie”? Czy to oznacza, że po chrzcie nie mamy ziemskiej tożsamości? Nie, ale oznacza to, że „Chrzest czyni nas członkami Ciała Chrystusa: «Jesteście nawzajem dla siebie członkami» (Ef 4, 25). Chrzest włącza w Kościół. Ze źródeł chrzcielnych rodzi się jedyny Lud Boży Nowego Przymierza, który przekracza wszystkie naturalne lub ludzkie granice narodów, kultur, ras i płci: «Wszyscyśmy bowiem w jednym Duchu zostali ochrzczeni, aby stanowić jedno Ciało»”. Oznacza to, że jako synowie i córki Kościoła posiadamy nową tożsamość, która nie niszczy, ale przewyższa wszystkie płaszczyzny, na których osoby ludzkie konstruują swoją tożsamość. 

Jako członkowie Kościoła jesteśmy członkami „jednego ciała”, które nie jest określone żadnymi ludzkimi wartościami, takimi jak wiek, narodowość, czy inteligencja, ani żadnymi ludzkimi osiągnięciami, takimi jak efektywność, organizacja czy walory moralne. Gdyby Kościół był definiowany przez jakiekolwiek ludzkie wartości, my nie mielibyśmy powtórnego narodzenia z góry, ale tylko stąd, z dołu, od nas i naszych własnych ograniczonych możliwości. Bez względu na to, jak inteligentni i cnotliwi jesteśmy, jest to niczym w porównaniu z doskonałą miłością Jezusa i Jego Oblubienicy, niebieskiego Jeruzalem, naszej Matki, Kościoła. Stając się Jej synem czy córką, otrzymujemy dar, nową tożsamość w Chrystusie, której sami sobie nie możemy nadać. 

 

Jak i dlaczego Kościół jest święty?

 

Kiedy mówimy, że Kościół jest „przeczysty”, to nie ignorujemy faktu, że wszyscy jego członkowie są grzeszni, ponieważ Kościół „jest święty i zarazem cięgle potrzebujący oczyszczenia”. Świętość Kościoła jest świętością Chrystusa, jego współmałżonka. To miłość Jezusa w pierwszej kolejności kształtuje Kościół. „Przede wszystkim jednak Kościół narodził się z całkowitego daru Chrystusa dla naszego zbawienia, uprzedzonego w ustanowieniu Eucharystii i zrealizowanego na krzyżu. «Znakiem tego początku i wzrastania [Kościoła] jest krew i woda wypływające z otwartego boku Jezusa ukrzyżowanego». «Albowiem z boku umierającego na krzyżu Chrystusa zrodził się przedziwny sakrament całego Kościoła». Jak Ewa została utworzona z boku śpiącego Adama, tak Kościół narodził się z przebitego serca Chrystusa, który umarł na krzyżu”.

Moglibyśmy powiedzieć, że „konstytucją” Kościoła nie jest żadna cnota, świętość czy osiągnięcia, które możemy zdobyć, ale samooddanie się Chrystusa. Kiedy rodzimy się z Kościoła tak jak z matki, to rodzimy się z miłości Chrystusa. Ta miłość daje Kościołowi tożsamość, jako „Oblubienicy”, „Współmałżonce”, która stanowi „jedno ciało” z Chrystusem. 

Ta miłość, z której jesteśmy zrodzeni w Chrystusie, jest miłością, której nie możemy dać sobie sami. Raz otrzymana jest oczyszczająca, tak że Kościół, w osobach każdego syna i każdej córki, jest przekształcany w miłość Chrystusa, aż do momentu, w którym Chrystus jest w każdym z nas w pełni obecny. To jest obrazem pielgrzymującego Kościoła, pielgrzymującego ku swojej ostatecznej perfekcji, perfekcji przez miłość, która określa go w pierwszej kolejności. 

Aż do tego czasu Kościół będzie odkrywał, że jego pielgrzymka jest ciągłą wędrówką podążającą ścieżką pokuty i nawrócenia, i że nie może osiągnąć i nie osiąga perfekcji za wyjątkiem swojego posagu, krwi Chrystusa, to znaczy Jego miłości. 

 

Grzechy katolików nie wymazują świętości Kościoła

 

Zakorzenienie Chrystusa w Kościele oznacza, że grzech w Kościele, nawet grzech jego przywódców, nie jest w stanie unieważnić tożsamości Kościoła, czy jego świętości, ponieważ tożsamość Kościoła nie pochodzi od żadnego z nas. Ona pochodzi od Chrystusa. W Starym Testamencie, lud Boży, Izrael, był określany przez swoje przymierze z Bogiem, i żadna ilość grzechów nie mogła unieważnić tego „wybraństwa” czy tej tożsamości, którą posiadali jako lud Boży. Gdziekolwiek się udali, Bóg ich nie opuścił. Ktokolwiek ich spotykał, spotykał też Boga, bez względu na to, jak grzeszni byli członkowie tego ludu. 

Boże przymierze wierności odnosi się również do Kościoła. Cudem Kościoła jest to, że miłość Chrystusa, która go definiuje, nie może być wymazana przez żaden grzech jego członków. Kościół jest widzialnym społeczeństwem w świecie i jedynym, który nie jest zdefiniowany przez nic co pochodzi z tego świata. To jest właśnie to, co stanowi piękno Kościoła. My nie musimy czekać na społeczeństwo złożone z 12 idealnych osób, zanim zdeklarujemy, że mamy Kościół wart wiary. Nie umiejscawiamy wiary w wartościach ludzkich czy perfekcjonizmie, ale wierzymy w Jezusa Chrystusa, który umarł za nas, i że przez Jego krew staliśmy się „wybranym plemieniem, królewskim kapłaństwem, narodem świętym, ludem [Bogu] na własność przeznaczonym, abyśmy ogłaszali dzieła potęgi Tego, który nas wezwał z ciemności do przedziwnego swojego światła”. 

 

Autorytet nauczycielski Kościoła i jego odpowiedzialność

 

Kościół jako nasza Matka, przekazując nam nową tożsamość w miłości i świętości, w której sam był formowany, ma również odpowiedzialność nauczania nas, formowania nas w nowej tożsamości, którą otrzymaliśmy nie od świata, ale „z góry”. Nie istnieje żaden świecki autorytet, który może wypełnić tę funkcję, ponieważ tożsamość, którą Kościół otrzymuje i przekazuje, nie pochodzi z osiągnięć tego świata, ale je przewyższa i udoskonala. To raczej „misja pasterska Urzędu Nauczycielskiego”, czy nauczycielski autorytet Kościoła „jest ukierunkowany na czuwanie, by Lud Boży trwał w prawdzie, która wyzwala”.

Autorytet nauczycielski Kościoła służy całemu ludowi Bożemu poprzez głoszenie prawdy ewangelicznej w całości, razem z całym moralnym nauczaniem objawionym całkowicie i kategorycznie w Ewangelii, które umacnia ludzką wolność. To zawiera w sobie prawdy o godności osoby ludzkiej, o boskości aktu stworzenia, o szlachetności stanu małżeńskiego i jego ukierunkowaniu na dającą życie komunię miłości. Te prawdy nie mogą zostać anulowane przez grzech popełniony przeciwko godności, którą głoszą. Raczej takie grzechy wzywają Kościół do tego, aby jeszcze gorliwiej głosić te prawdy, ponieważ w tych prawdach szuka odnowienia i w miłości, którą one dają. 

W jaki sposób małżeństwa i rodziny mogą być świadkami Kościoła?

Chrześcijańscy małżonkowie mają kluczową rolę w głoszeniu tych prawd, ponieważ dla świata są bardziej przekonywujący – to znaczy poprzez przykład życia, które wciąż jest przekształcane przez miłość, która jest dana parom w sakramencie małżeństwa, i która identyfikuje ich wspólnotę jako męża i żony. Papież Franciszek opisał świadectwo prawdy, jakie chrześcijańscy małżonkowie mogą zapewnić, wspierani przez łaskę sakramentu małżeństwa:

„Chrześcijańscy małżonkowie nie są naiwni, znają problemy i niebezpieczeństwa życia. Ale nie boją się wziąć na siebie odpowiedzialności przed Bogiem i społeczeństwem. Nie uciekając, nie izolując się, nie rezygnując z misji stworzenia rodziny i wydawania na świat dzieci. — Ależ Ojcze, dzisiaj jest to trudne... — Oczywiście, że jest to trudne. Dlatego potrzebujemy łaski, łaski, którą daje nam sakrament! Sakramenty nie służą temu, żeby zdobić życie — jaki piękny ślub, jaka wspaniała ceremonia, jakie wspaniałe wesele!... — Ale to nie jest sakrament, to nie jest łaska sakramentu. To jest tylko ozdoba! A łaska nie jest po to, żeby zdobiła życie, jest po to, żeby nas umacniała w życiu, żebyśmy byli dzielni, żebyśmy mogli iść naprzód! Nie izolując się, zawsze razem. Chrześcijanie zawierają sakrament małżeństwa, ponieważ są świadomi, że go potrzebują!”

Papieże, św. Jan Paweł II i Benedykt XVI, mieli okazję, aby cytować adhortacje apostolską Pawła VI Evangelii Nuntiandi: „człowiek naszych czasów chętniej słucha świadków, aniżeli nauczycieli; a jeśli słucha nauczycieli, to dlatego, że są świadkami”. Papież Franciszek wzywa chrześcijańskich małżonków, aby byli takimi nauczycielami, których współcześni ludzie słuchają, nauczycielami, którzy uczą poprzez świadectwo i dlatego szerzą prawdę i swoją gotowość i otwartość na nowe życie, w cieple ich wzajemnej miłości, jako oaza miłości i miłosierdzia w kulturze naznaczonej cynizmem, zatwardziałością serca i zniechęceniem.

Świadectwo chrześcijańskich małżonków może przynieść światło światu, który zaczyna bardziej od osób cenić wydajność, i „posiadanie” bardziej niż „bycie” – i dlatego zapomina o wartości „osób” i o „byciu” razem. Oby ci, którzy są zamężni w Chrystusie byli wiernymi świadkami Jego miłości, i z tego też powodu stali się nauczycielami prawdy, która zawsze i wszędzie jest z natury ważna.

Kościół jest instytucją, ale jest czymś więcej niż tylko instytucją. Jest Matką, Oblubienicą, Ciałem, Rodziną i Przymierzem. Wszyscy ochrzczeni są jego synami i córkami. Daje chrześcijanom najbardziej fundamentalną i autentyczną tożsamość. Tak jak nasza grzeszność nie wymazuje naszego stworzenia na obraz Boży, tak grzechy katolików nie wymazują świętości Kościoła. Istota Kościoła pochodzi od Jezusa, fundamentu, który niezawodnie go wspiera, ale też jest głębszy i bardziej stały niż jakiekolwiek ludzkie osiągnięcie czy przewinienie. Pomimo wielu błędów, Kościół nie może odejść od odpowiedzialności nauczania Dobrej Nowiny i dlatego my, chrześcijanie kontynuujemy misję miłości.

 

PYTANIA DO DYSKUSJI:

a) W jaki sposób Boże Przymierze ochrania nas, nawet wtedy kiedy grzeszymy?

b) Każdy grzeszy, włączając katolickich liderów. Dlaczego mówimy, że mimo to Kościół jest święty?

c) Czego oczekuje od nas Jezus, kiedy Kościół ponosi porażki?

d) Dlaczego Jezus kocha Kościół? W jaki sposób Kościół raduje Jezusa? W jaki sposób Go zawodzi?

 

Źródło:

„Love is our mission. The Family fully alive. A preparatory catechesis for World Meeting of Families”. Our Sunday Visitor – USA 2014

http://www.drdl.diecezja.legnica.pl/14-katechezy-przygotowawcze/86-katecheza-ix.html

Tłumaczenie: Aneta Rams.