Stowarzyszenie Rodzin Katolickich
Archidiecezji Przemyskiej
im. Świętego Józefa Sebastiana Pelczara Biskupa

gora prawa

Artykuły

Materiały formacyjne - czerwiec 2015 r.

Materiały formacyjne - czerwiec 2015 r.
opracował: ks. dr Marek Machała
Asystent Kościelny Stowarzyszenia

 

Katecheza IV - DWOJE STAJE SIĘ JEDNYM

 

Nie jesteśmy stworzeni do samotności. Ludzie potrzebują i uzupełniają siebie nawzajem. Przyjaźń i wspólnota zaspokajają to pragnienie, biorąc również pod uwagę wspólne dobro i miłość. Małżeństwo jest niezwykle intymną formą przyjaźni, która wzywa mężczyznę i kobietę do wzajemnej miłości w świetle Bożego Przymierza. Małżeństwo jest sakramentem. Miłość małżeńska jest owocna i oferowana bez zastrzeżeń. Ta miłość jest obrazem wierności Jezusa względem Kościoła.

 

Czystość, miłość i dobroć pomaga w wypełnieniu przeznaczenia

Fragment z 1 Kor 13, 4-7 jest popularnym fragmentem wybieranym na ślub: „Miłość cierpliwa jest, łaskawa jest. Miłość nie zazdrości, nie szuka poklasku, nie unosi się pychą; nie dopuszcza się bezwstydu, nie szuka swego, nie unosi się gniewem, nie pamięta złego; nie cieszy się z niesprawiedliwości, lecz współweseli się z prawdą. Wszystko znosi, wszystkiemu wierzy, we wszystkim pokłada nadzieję, wszystko przetrzyma”.

Ten fragment jest piękny. Jesteśmy stworzeni na obraz Boga i kochanie w ten sposób współgra z naszą prawdziwą ludzką naturą. Jednak kochanie w ten sposób nigdy nie jest łatwe. Wymaga pokory i cierpliwości. Jak niedawno powiedział papież Franciszek: „Wiara nie jest ostoją dla bojaźliwych.” Miłość małżeńska musi być zbudowana na czymś więcej niż tylko romansie. Romans jest wspaniały, jednak sam nie jest w stanie przetrwać trosk i wyzwań, jakie niewątpliwie towarzyszą każdej małżeńskiej parze. Aby być tym kimś, aby kochać tak jak zostaliśmy stworzeni, by kochać – potrzebne są konkretne cnoty. Musimy się poświęcić tym cnotom i pielęgnować je, aby wypełnić swoje przeznaczenie.

Teologia świętego Jana Pawła II - „Teologia ciała” mówi o „wewnętrznej wolności” oraz „samo-doskonałości”, której małżonkowie potrzebują, aby móc stać się darem dla tej drugiej osoby. Osoba zbyt mocno przywiązana do romantycznych oczekiwań bez przestrzeni dla wewnętrznej wolności i umiejętności uczynienia z siebie daru, odczuje brak możliwości ruchu, elastyczności. Aby żyć w małżeństwie sakramentalnym i podążać drogą Przymierza, mąż i żona potrzebują umiejętności, aby wyjść poza urazy i żale, aby odłożyć na bok swoje uprawnienia, oraz aby wyjść na przód z hojnością. Bez tej wewnętrznej wolności i siły poważne problemy będą narastały, ponieważ życie stawia mężów i żony w takich sytuacjach, które bardzo często są dalekie od romantycznych.

Żadne małżeństwo zbudowane w większości na pożądaniu seksualnym nie przetrwa. Partnerzy erotyczni skupieni w głównej mierze na posiadaniu siebie nawzajem, nie posiadają wewnętrznej umiejętności, aby zrobić krok w tył, dać miejsce samokrytyce, pojednaniu i rozwojowi. Małżeńska obietnica, aby kochać nieprzerwanie jak Bóg, pomaga tworzyć i chronić tę przestrzeń. Sakramentalne zobowiązanie, aby kochać nawet, gdy jest to trudne, jest kluczowym elementem Bożego Przymierza.

 

Prawdziwa miłość tworzy związek

Nic, co jest śmiertelne, nie jest wstanie zaspokoić wszystkich naszych pragnień. Prawdziwa małżeńska jedność jest oparta na Bożym Przymierzu, Przymierzu, które dopuszcza erotyczne pożądanie, ale które związuje mężów i żony ze sobą w zdrowiu i w chorobie, w bogactwie i biedzie. Małżeństwo chrześcijańskie nie jest romantyczną próbą, czy warunkową umową „aż do odwołania”. Tak zwane małżeństwa na próbę, usiłowanie, by żyć w intymności, ale jedynie hipotetycznie, aby sprawdzić relacje i być w nich tak długo jak trwa romans, jest sprzeczne u podstaw. Papież Franciszek niedawno powiedział: „Ale czy wiecie, że małżeństwo jest na całe życie?. «Och, my bardzo się kochamy, ale... będziemy razem, dopóki będzie trwała miłość. Jeśli się skończy, jedno pójdzie w jedną stronę, a drugie w inną». To jest egoizm: jeśli nie czuję miłości, przerywam małżeństwo i zapominam, że jest to «jedno ciało», że nie można go dzielić. Zawarcie małżeństwa jest związane z ryzykiem, jest ryzykowne! Zagraża nam egoizm, ponieważ wewnątrz nas wszystkich może dochodzić do głosu podwójna osobowość: jedna mówi: «Ja, wolny, ja chcę tego...», a druga mówi: «Ja, mnie, ze mną, dla mnie...». Zawsze powracający egoizm, który nie potrafi otworzyć się na innych.”

W postmodernistycznym świecie, gdzie zaufanie jest czymś rzadkim, małżeństwo wydaje się być beznadziejne i zniechęcające. Martwimy się, że możemy zostać przywiązani do kogoś nietrafionego. W zglobalizowanym świecie, gdzie obawy ekonomiczne są dobrze ugruntowane, możemy się również obawiać, że wszystkie nasze pytania i wyzwania życiowe na temat finansowego czy ekonomicznego zabezpieczenia muszą być rozstrzygnięte zanim będziemy mogli zacząć kochać tak, jak kocha Jezus.

W odpowiedzi na cały szereg możliwych obaw, Kościół oferuje Jezusa, sakramenty, oraz wsparcie ludzi należących do wspólnoty Kościoła, będąc pewnym, że we wszystkich zmaganiach jest możliwa do realizowania chrześcijańska droga miłości, i że to ujawni prawdziwych nas. Kościół obiecuje swoim synom i córkom, że małżeństwo jest sakramentem, że małżeńska więź i praktyka małżeństwa katolickiego sprawia, że łaska staje się realna, obecna i skuteczna. W odpowiedzi na nasze obawy, Kościół z mocą stwierdza, że przyrzekanie miłości w świetle Przymierza nie jest hipotetyczne, przeznaczone dla mitycznych świętych, którzy są idealni, ale jest prawdziwym i możliwym zobowiązaniem dla grzeszników, którzy są w drodze. Jak stwierdza papież Franciszek: „Naprawdę wspaniały jest zamysł wpisany w sakrament małżeństwa! I urzeczywistnia się w prostocie, a także w kruchości ludzkiej kondycji. Wiemy dobrze, ile trudności i prób napotykają małżonkowie w swoim życiu… Ważne jest, by zachowywać żywą więź z Bogiem, która jest podstawą więzi małżeńskiej.”

Adekwatną odpowiedź na podstawowe praktyczne życiowe pytania otrzymamy tylko kochając w ten sposób. Takie kochanie jest czymś, co wybieramy na każdy dzień życia, rozpoczynając tu i teraz, wytrzymując codzienne naciski. Jak naucza papież Franciszek: „Małżeństwo jest także codzienną pracą, mógłbym powiedzieć, pracą rzemieślniczą, pracą jubilerską, bowiem mąż ma obowiązek starać się, aby żona stawała się bardziej kobietą, a żona ma za zadanie czynić męża bardziej mężczyzną. Jest wzrastaniem także w człowieczeństwie, jako mężczyzna i jako kobieta. A to dokonuje się między wami. To nazywa się wzrastaniem razem. To nie bierze się z powietrza! Pan temu błogosławi, ale jest to dziełem waszych rąk, waszych postaw, waszego sposobu życia, sposobu, w jaki się kochacie. To pozwala nam wzrastać! Zawsze zabiegać o to, aby drugi wzrastał.”

Papież Franciszek jest świadomy, że wielu ludzi może się obawiać takiego wyzwania; że ludzie mogą unikać małżeństwa z powodu strachu lub sceptycyzmu: Podejmowanie decyzji na cale życie wydaje się niemożliwe. Dziś wszystko szybko się zmienia, nic nie trwa długo. I ta mentalność skłania wiele osób przygotowujących się do małżeństwa do stwierdzenia: «będziemy razem, dopóki będzie trwała miłość», a potem? Pożegnania i do zobaczenia. I tak kończy się małżeństwo. Ale co rozumiemy przez «miłość»? Czy tylko uczucie, jakiś stan psychofizyczny? Oczywiście, jeżeli jest tym, nie można na niej zbudować czegoś trwałego. Natomiast jeżeli miłość jest relacją, to jest rzeczywistością, która się rozwija, i możemy powiedzieć tytułem przykładu, że buduje się ją niczym dom. A dom buduje się razem, nie w pojedynkę! Budować w tym wypadku znaczy umożliwiać wzrost i go wspomagać. Drodzy narzeczeni, przygotowujecie się do wzrastania razem, do budowana tego domu, aby żyć razem na zawsze. Nie chcecie osadzić go na fundamencie z piasku uczuć, które pojawiają się i odchodzą, ale na skale prawdziwej miłości, miłości pochodzącej od Boga. Rodzina powstaje z tego projektu miłości, która chce wzrastać, tak jak buduje się dom, który ma być miejscem serdeczności, pomocy, nadziei, wsparcia. Tak jak miłość Boża jest trwała, na zawsze, podobnie chcemy, aby również miłość, na której opiera się rodzina, była trwała i na zawsze. Proszę was, nie możemy pozwalać, by zwyciężyła «kultura tymczasowości! Ta kultura, która owłada dziś nami wszystkimi, ta kultura prowizoryczności. Tak być nie powinno! Jak zatem leczyć się z tego lęku przed «na zawsze»? Leczy się z niego dzień po dniu, zawierzając się Panu Jezusowi w życiu, które staje się codzienną drogą duchową, składającą się z kroków, małych kroków, kroków wspólnego wzrastania, z wysiłku, aby stawać się kobietami i mężczyznami dojrzałymi w wierze.”

 

Dobre małżeństwa są budowane na cnotach, zwłaszcza na miłosierdziu i czystości

Ludzie, którzy chcą budować swoje małżeństwo na skale muszą pielęgnować konkretne cnoty. Katechizm Kościoła Katolickiego obiecuje, że w sakramencie małżeństwa Chrystus razem z małżonkami zmaga się, by nieść krzyż, „aby pomóc wstać po upadku”, aby przebaczać i znosić nawzajem swoje brzemiona. Papież Franciszek mówi podobnie, przypominając, że wspólne życie jest „sztuką…, która może być podsumowana w kilku prostych słowach: proszę, dziękuję i przepraszam.” Nauczenie się używania tych słów może być trudne. Jednak małżeństwa bardzo szybko mogą się przekształcić w bolesność, jeśli tych słów zabraknie.

Wszystkie cnoty kardynalne (roztropność, sprawiedliwość, umiarkowanie, męstwo) i cnoty teologalne (wiara, nadzieja, miłość) są konieczne i ważne, aby małżeństwo mogło rozkwitnąć. W szczególności czystość jest nasieniem, z którego wyrasta mocne małżeństwo. Aby przygotować nasze serca do małżeństwa, potrzebujemy ćwiczyć się w wewnętrznej wolności, w spostrzeganiu naszej seksualności w kontekście komunii i we wzajemnej świętości osobowej. Czystość pomaga uformować dobre przyzwyczajenia do samowyrzeczeń i samokontroli, które są wstępem do traktowania innych z miłosierdziem.

Prawdziwa jedność małżeńska polega również na miłosierdziu, wartości, jakiej uczymy się od Jezusa i tej, którą widzimy w Bożym Przymierzu. Podczas liturgii modlimy się: „Panie zmiłuj się nad nami”. Jezus daje nam Swoje miłosierdzie, abyśmy my mogli być miłosierni.

Małżeństwo chrześcijańskie polega na wspólnym oddaniu się. Ale oczywiście są inne możliwości, modele, które licznie oferuje nam społeczeństwo. Jednak rozumując, że „małżeństwo” jest nagrodą, na którą pozwalamy sobie z partnerem dopiero po długim czasie erotycznych spotkań, lub jest kontraktem, podziałem praw pomiędzy chroniącymi autonomię obydwoma indywidualnościami, wtedy siejemy ziarna zawodu i konfliktu. Eros stopnieje i zniknie, a rama kwestionowanych praw nie jest żyznym gruntem dla miłosierdzia.

W ciągu wieków ludzie pobierali się z niezliczonych powodów. Niektóre z nich szlachetne, niektóre pragmatyczne. W sakramentalnym małżeństwie, Kościół oferuje nam schronienie, łaskę i codzienną lekcję w świetle natury Bożej miłości. Kościół w przyrzeczeniach małżeńskich wciąż przywołuje męża i żonę do odnalezienia swej lepszej natury i stawia małżeństwo w relacji do innych sakramentów, zwłaszcza pokuty i eucharystii. Ta sakramentalna ekonomia stawia pojednanie i wierność jako fundamenty małżeńskiego życia oraz wspiera i chroni prawdziwą wspólnotę pomiędzy płciami. Dla ludzi w postmodernistycznych czasach, którzy nie wiedzą komu i czemu można ufać, takie przedsięwzięcie może się wydawać ryzykowne. Ale Kościół, matka, która zna ludzkie serca lepiej niż my znamy siebie, wie również, kim jest Jezus, że On jest Panem, że jest godny zaufania, i że Jego sposób kochania jest w konsekwencji jedyną drogą.

Jezus stwarza nam nową możliwość, wizje małżeństwa opartego na Jego Przymierzu z Kościołem, małżeństwa opartego na stałości, czystości i miłosierdziu. Możemy zauważyć jak to sakramentalne małżeństwo integruje się z całym życiem chrześcijańskim, poprzez pielęgnowanie cnót miłości, wewnętrznej wolności, wierności, miłosierdzia i przebaczenia oraz jest dożywotnim projektem budowanym na modlitwie, uczestnictwie w sakramentach i znajomości Bożego Przymierza. Pan wie, że żadne małżeństwo nie przejawia wszystkich cnót w każdym czasie, ale w Swoim miłosierdziu daje nam na sakrament pokuty i Eucharystii, abyśmy mogli wzrastać w naszej zdolności do kochania tak jak On kocha. Ukierunkowanie naszego życia w ten sposób wymaga poświęcenia, ale w konsekwencji to życie staje się piękne. Jezus jest drogą prawdy i radości.

 

PYTANIA DO DYSKUSJI:

a) Czym jest duchowość małżeńska? Co mogą robić rodziny, aby celebrować i

chronić chrześcijańskie małżeństwa?

b) Skoro małżeństwo jest sakramentem, jakie znaczenie i wpływ mają zaloty?

Jakich wartości powinniśmy szukać w potencjalnym współmałżonku?

c) W jaki sposób są powiązane sakramenty pokuty i Eucharystii z sakramentem

małżeństwa?

d) W Modlitwie Pańskiej mówimy: „odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy

naszym winowajcom”. Czy postępowanie w ten sposób jest dla ciebie trudne, czy

łatwe? W jaki sposób przebaczenie umożliwia tworzenie relacji?

 

Źródło:

„Love is our mission. The Family fully alive. A preparatory catechesis for World Meeting of Families”. Our Sunday Visitor – USA 2014

Tłumaczenie: Aneta Rams