Stowarzyszenie Rodzin Katolickich
Archidiecezji Przemyskiej
im. Świętego Józefa Sebastiana Pelczara Biskupa

gora prawa

Materiały formacyjne - kwiecień 2018 r.

Materiały formacyjne - kwiecień 2018 r.
opracował: ks. dr Marek Machała
Asystent Kościelny Stowarzyszenia

 

„Życie duchowne, czyli doskonałość chrześcijańska” w ujęciu patrona

Stowarzyszenia Rodzin Katolickich Archidiecezji Przemyskiej

św. Józefa Sebastiana Pelczara – kontynuacja

 

Modlitwa do Ducha Świętego

 

Odczytanie fragmentu o Zesłaniu Ducha Świętego.

Widzieć: proponuję kontynuację wspólnej refleksji nad dziełem św. Józefa Sebastiana Pelczara. Pamiętajmy o tym, że jesteśmy jak ci żeglarze, którzy wyruszyli w drogę zawierzając się na klęczkach prowadzeniu Najświętszej Maryi Panny.

ROZDZIAŁ I. O doskonałości chrześcijańskiej c.d. 2. Co to jest życie chrześcijańskie, doskonałe, wewnętrzne, święte? Św. Józef Sebastian Pelczar, próbując odpowiedzieć na to pytanie, stwierdza: „Życie chrześcijańskie jest to odblask życia Bożego, czyli jest to życie nadprzyrodzone, którego twórcą, mistrzem i wzorem jest Jezus Chrystus, sprawcą przez łaskę Duch Święty, widomym nauczycielem Kościół katolicki, celem zjednoczenie z Bogiem.

Pan Bóg wyniósł pierwszego człowieka do stanu nadprzyrodzonego, bo mu dał nie tylko dary przyrodzone, ale nadto z hojności swej dziwnie wielkiej łaski nadprzyrodzone, a mianowicie sprawiedliwość i świętość, przez którą człowiek stał się uczestnikiem życia Bożego i przysposobionym synem Bożym. Łaski te nadprzyrodzone, które miały przejść na cały ród ludzki, utracił Adam przez grzech tak dla siebie, jak dla potomstwa, wskutek czego niebo zostało zamknięte dla ludzi.”

Bp Pelczar kontynuując zwraca uwagę na to, że Bóg „bogaty w miłosierdzie”, zesłał im na ratunek swojego Syna. Chrystus nie tylko przyszedł na świat w ciele człowieczym, nie tylko uczył prawdy i wskazywał drogę do nieba, ale śmiercią swoją pojednał ród ludzki z Bogiem i wysłużył mu łaskę uświęcającą jako źródło życia nadprzyrodzonego. Ta łaska jest złożona w sakramentach pod niewidocznym szafarstwem Ducha Świętego, a widocznym szafarstwem Kościoła.

Ta łaska łączy człowieka z Bogiem i uzdalnia go do życia zgodnego z wolą Bożą, a przez to do osiągnięcia chwały niebieskiej. Podnosi więc człowieka do stanu nadprzyrodzonego, przewyższającego nieskończenie jego stan przyrodzony. Ponieważ początkiem, wzorem i celem życia nadprzyrodzonego jest sam Bóg – pisze św. Józef Sebastian – a więc można je słusznie nazwać życiem Bożym, czyli życiem w Bogu, według Boga i dla Boga. Kto więc chce mieć życie nadprzyrodzone na ziemi i osiągnąć zbawienie w wieczności, powinien korzystać z owoców odkupienia Jezusa Chrystusa – nie tylko przyjąć prawdę Bożą przez wiarę, nie tylko pragnąć i oczekiwać dóbr Bożych przez nadzieję, ale połączyć się z Bogiem przez łaskę uświecającą, przez którą miłość Boża rozlewa się w sercach naszych i Bóg sam w nich mieszka.

Wyniesiony w ten sposób do stanu nadprzyrodzonego, winien dalej za pomocą łaski posiłkowej Ducha Świętego i ciągłej pracy nad sobą ukształtować wszystkie swe cnoty i całe życie wewnętrzne i zewnętrzne według woli Bożej objawionej przez Chrystusa, a wykładanej przez Kościół katolicki – tak żeby w swoich myślach, uczuciach, słowach, czynach i cierpieniach stał się podobnym do Niego. Na tym właśnie opiera się życie chrześcijańskie.

Życie to, jak drabina Jakubowa, ma wiele stopni. Najniższy związany jest z zachowywaniem wszystkich przykazań i wystrzeganiem grzechu śmiertelnego. To jest konieczne dla wszystkich, którzy chcą się zbawić. Najwyższy stopień nazwany przez biskupa Pelczara stopniem czystości niepokalanej, wolnej nawet od cienia grzechu powszedniego i wszelkiej niedoskonałości – jest przywilejem wyjątkowym danym jedynie Najświętszej Maryi Pannie. Można zatem i trzeba iść coraz wyżej, czyli doskonalić się w życiu chrześcijańskim, a ta doskonałość jest niczym innym jak tylko ściślejszym zjednoczeniem się z Bogiem przez miłość i wierniejszym naśladowaniem Chrystusa Pana, a tym samym coraz większym podobieństwem do Boga.

Św. Bp przytacza słowa św. Pawła Apostoła: „Bądźcie więc naśladowcami Boga, jako dzieci umiłowane, i postępujcie drogą miłości, bo i Chrystus was umiłował” (Ef 5,1-2a). Aby utworzyć obraz doskonały, nie wystarczy rzucić na papier czy płótno główne tylko rysy, ale potrzeba te rysy wykończyć; podobnie, aby życie chrześcijańskie było życiem doskonałym, powinno nie tylko w głównych swoich aktach, ale i w drobniejszych przedstawiać podobieństwo do Chrystusa. Ponieważ to podobieństwo wyraża się na duchu, który wskutek tego nie żyje według żądz ciała i własnych pragnień, ale według natchnień łaski i światła prawdy Chrystusowej, dlatego życie doskonałe nazywa się także życiem duchowym.

Istotą życia chrześcijańskiego jest miłość. Ona bowiem łączy duszę z Bogiem i czyni ją podobną do Boga, który jest miłością (1J 4,16). „Jeżeli kto miłuje – powiedział sam Zbawiciel – będzie zachowywał moją naukę, a Ojciec mój umiłuje go i do niego przyjdziemy i mieszkanie u niego uczynimy” (J14,23). Św. Jan apostoł mówi: „Kto trwa w miłości, trwa w Bogu, a Bóg trwa w nim” (1J4,16). Św. Franciszek Salezy zaś na temat istoty doskonałości stwierdza: „Znam tylko jedną doskonałość, która polega na kochaniu Boga z całego serca, a bliźniego jak siebie samego. Wszelka inna doskonałość inna od tej jest fałszywą. Sama tylko miłość jest jedynym węzłem, łączącym nas z Bogiem i z bliźnimi, a to połączenie jest kresem naszego przeznaczenie i ostatecznym końcem wszelkiej doskonałości. Mylą się i oszukują wszyscy, którzy innej doskonałości szukają”.

Kto zatem chce być doskonałym chrześcijaninem, niech zatem stara się o doskonałą miłość, do czego też wzywa sam Apostoł: „Na to zaś wszystko [przyobleczcie] miłość, która jest więzią doskonałości” (Kol 3, 14). Im wyższą jest miłość, tym wyższą doskonałość; miłość bowiem doskonała, chcąc przypodobać się Bogu, wprowadza do duszy wszystkie cnoty, jako ich matka i królowa, stąd słusznie powiedział św. Augustyn: „Miłość początkująca jest początkującą sprawiedliwością, miłość doskonała jest doskonałą sprawiedliwością, to jest świętością”.

Życie wewnętrzne jest to życie chrześcijańskie udoskonalone, czyli życie Pana Jezusa w duszy, a duszy w Panu Jezusie; jest to życie skupienia i modlitwy, życie zaparcia się i umartwienia, życie ofiary z siebie i zupełnego oddania się Bogu, życie nadprzyrodzone, w którym Pan Jezus przez łaskę Ducha Świętego działa swobodnie w duszy. Wtenczas dusza nie tylko strzeże się troskliwie wszelakiego grzechu, ale zważa bacznie na wewnętrzne poruszenia natury i łaski, trzyma na wodzy złe skłonności, usuwa niskie pobudki, poskramia miłość własną, dźwiga chętnie krzyż codzienny, czyli umiera sobie, a wierna natchnieniom Bożym i działaniom łaski posiłkowej, wpatruje się ciągle w Pana Jezusa jak Maria w Betanii, spoczywa przy Jego Sercu, jak umiłowany uczeń w Wieczerniku, stara się sądzić, pragnąć, mówić, działać i cierpieć według Jego Ducha – czyli żyje w Jezusie i dla Jezusa. Do tego trzeba ze strony duszy gorliwszej pracy: jako środki służą: unikanie gwaru świata, ciągłe czuwanie nad sobą, nieustanna walka z poruszeniami żądz i miłości własnej, czyli umartwienie wewnętrzne i zewnętrzne; pilne ćwiczenie się w cnotach, a zwłaszcza w miłości; modlitwa – przede wszystkim myślna; pamięć o obecności Bożej; skupienie wewnętrzne i częsta komunia święta.

Szczytem tego jest życie mistyczne, objawiające się w kontemplacji biernej. Życie święte polega na tym, aby dusza była wolną od wszelkiej plamy, to jest, strzegła się nie tylko grzechów ciężkich, ale także powszednich, zwłaszcza rozmyślnych, i posiadała wszystkie cnoty, szczególnie miłość w wysokim stopniu, tak aby mogła być stawiana innym za wzór. Dusza taka przez ciągłe zaparcie się siebie dochodzi do doskonałego panowania nad żądzami i nad miłością własną, iż w niczym nie szuka ni zadowolenia swego ni korzyści ni pociechy własnej, ale tylko spełnienia woli Bożej, gotowa do wszelkich ofiar, choćby heroicznych, byle Bóg był uwielbiony. Bóg też jest jedynym jej skarbem, a słowa Proroka: „Cóż ja mam w niebie, albo czegom chciał na ziemi oprócz ciebie Boże serca mego i części moja Boże, na wieki” – są jej hasłem w życiu i przy śmierci.

Takie hasło mieli i mają Święci, których Kościół katolicki, po sprawdzeniu ich cnót heroicznych, stawia jako podobizny Chrystusa Pana i wzory do naśladowania.

Osądzić: św. Bp Pelczar kończy ten fragment pytaniem: „A jakiem jest twoje życie”. Niech do następnego spotkania powraca do każdego z nas to pytanie: „Jakie jest moje życie? Czy jest życiem prawdziwie chrześcijańskim, doskonałym, wewnętrznym i świętym?”

Działać: Co zrobię, aby moje życie było bardziej chrześcijańskim…?

ZAKOŃCZENIE: modlitwa (pieśń, modlitwa spontaniczna, różaniec).